• Wpisów: 82
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 18:43
  • Licznik odwiedzin: 39 452 / 2389 dni
 
swiatmodyiurody
 
Dzisiaj mam dla was recenzję farby do włosów Wellaton 12/0.

Początkowo zastanawiałam się pomiędzy 12/0, a 12/1, jednak skusiłam się na numer 12/0.

Moim zamierzeniem było uzyskanie bardzo jasnego blondu, lecz nie zimnej platyny.

Efektem końcowym jestem zachwycona. Dodam, ze pierwszy raz farbowałam włosy farbą tej firmy.

P1030635.JPG


P1030638.JPG


Staram się wam pokrótce opisać zalety i wady tej farby.
*Plusy:*
- farba jest gęsta, dzięki czemu nie spływa nam z włosów, zazwyczaj jak farbowałam włosy wiele farb spływało z grzebienia, którym nakładałam farbę - efekt cała łazienka zachlapana farbą. W przypadku tej farby nie musimy się o to martwic.
- opakowanie zawiera ślicznie pachnącą odżywkę, która wystarczyła na całe moje średniej długości włosy. Zazwyczaj musiałam użyć 2 odżywki z farb.
- Włosy po rabowaniu są mięciutkie, puszyste, takich miękkich włosów to nawet nie uzyskałam po maskach.
- Farba jest bardzo wydajna, ja zużyłam 2 opakowania tej farby, ale wystarczyło by mi półtorej opakowania. W połowie 2 opakowania nie wiedziałam już gdzie mam kłaść tą farbę, a mam naprawdę gęste włosy. Czytałam na innych blogach, że niektórym 1 opakowanie wystarcza tylko na pokrycie odrostów, ja jednym opakowaniem pokryłam więcej niż połowę włosów.
- Kolor wyszedł bardzo jaśniutki. O takim właśnie marzyłam. Dla mnie ten numerek jest idealny.
- Przed farbowaniem miałam 1.5 cm czarny odrost. Bałam się że ta farbka nie poradzi sobie z nim, ale dała radę jak najbardziej.
- farba zawiera 9 % oksydant, więc rozjaśnia włosy

*Minusy:*
- zapach specyficzny dla farb, więc można się przyzwyczaić przez te kilkadziesiąt minut
- dla niektórych minusem może być czas trzymania farby - jest to 50 minut. Mi bardzo szybko zleciał jakoś ten czas.
- Niektórzy uważają, że farba wysusza włosy, ja takiego efektu nie zauważyłam.

Dodam, ze na moje włosy nie była nakładana żadna farba, bo schodziłam z czarnych włosów i przed ostatnio miałam nałożony tylko ściągacz, a ostatnio tylko rozjaśniacz na odrost i przyciemniony, wszystko oczywiście w salonie. Jest więc to moje pierwsze farbowanie w domu po tak długim czasie.
A jestem zadowolona, bardziej niż po wizycie w salonie.
Dodatkowo zauważyłam, że jak wcześniej włosy na końcówkach grzywki było momentami postrzępione lekko, to struktura nieznacznie, ale jednak się poprawiła. Widzę różnicę po farbie, i myślę że włosy nabierając pigmentu są ładniejsze. Nie jest to juz pusty włos, w kolorze nijakiego blondu.
Szczerze polecam.

A oto efekty mojego farbowania:

P1030630.JPG


P1030631.JPG


P1030634.JPG

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego